Widokówki z podróży

Zanzibar – wyspa przypraw

I znów lecimy – tylko 8 godzin, bezpośredni lot z Warszawy, raz na 12 dni, ale niedługo ruszy połączenie z Katowicami. Wysiadamy w nocy na lotnisku, nawet podjeżdża autobus (w Mombasie na płycie lotniska wymalowane są stopy, jako ścieżka dla pasażerów) i razem z 350 –
osobami z samolotu podjeżdżamy pod terminal.
Teraz załatwimy wizę do Tanzanii. W samolocie wypełniliśmy jedną kartę wjazdową, a na lotnisku czeka drugi wniosek wizowy do wypisania, ale my spryciarze mamy ten wniosek już wypełniony, ściągnięty przez internet ze strony ambasady Tanzanii w Berlinie. Wprawdzie jest po niemiecku, ale czy tu ktoś czyta te wnioski ?

Inni na kolanie wypisują papiery, a my idziemy do kasy – 50 dolarów za wizę i koniecznie kartą kredytową (część pasażerów zapłaci gotówką i będzie miała w paszporcie trochę inny wpis – to szara strefa, gotówka nie zostanie wpłacona do kasy państwowej – znacie to – to przecież Afryka). Potem tylko foto i odciski 10 palców (skaner lepszy niż w Kambodży), celnik pokrzykuje – lewa, ciuk, prawa, ciuk (czyli kciuk) i już odbieramy bagaże przyniesione z samolotu (nie ma taśmociągu).

Zanzibar, z powierzchnią 1658 km², jest największą wyspą Tanzanii. Zanzibar składa się z trzech większych wysp: Zanzibaru ( Unguja), Pemby i Mafii, oraz wielu mniejszych wysepek. Uznaje się je za wyspy koralowe, dlatego że w odległych czasach leżały pod powierzchnią Oceanu Indyjskiego jako rafy koralowe.

Stolicą kraju jest Zanzibar City – niegdyś największe miasto Afryki wschodniej ze swoją, wpisaną na listę UNESCO starówką, czyli Stone Town. Od XV wieku na wyspę napływali Arabowie i Persowie tworząc pierwsze struktury państwa, następnie pojawili się Portugalczycy, aż do czasu powstania Sułtanatu należącego do Omanu. W 1964 roku wybuchła rewolucja i obalono
sułtanat, a Zanzibar wraz z Tanganiką utworzył Zjednoczoną Republikę Tanzanii i tak jest do dziś.

Zanzibar jest światowej rangi eksporterem przypraw, stąd nazwa „wyspa przypraw”. W kolejnych
„Widokówkach” zajrzymy na plantację pieprzu, cynamonu i gałki muszkatołowej, pochodzimy po Stone Town, przypomnimy niechlubne czasy niewolnictwa w Afryce, popływamy tradycyjnymi łódkami dhow i odwiedzimy piękne plaże oraz odsłaniane przy odpływie rafy koralowe.

Tekst opublikowany w „Gazecie Powiatowej” 28 listopada 2017 roku.