Widokówki z podróży

Stone Town, czyli Zanzibar, historyczne klimaty i Fredy Mercury

Stone Town, czyli Kamienne Miasto, po prostu starówka stolicy Zanzibar City. Jego powstanie datuje się na XV wiek, kiedy Portugalczycy zaczęli budowę twierdzy z koralowca na wybrzeżu Zanzibaru, znaną dziś jako Stary Fort. Dziś fort jest odnowiony, jest tam punkt informacji
turystycznej, restauracja i amfiteatr.

Kiedy przechodzimy przez bramę o poczerniałych murach, to jakby wchodzimy w inny świat.
Warto się tu pokręcić, właściwie trochę bez celu, pozagłębiać w wąskie, kręte uliczki i zakamarki.
Zobaczymy tu prawdziwą mieszankę kultur, budynki noszą ślady architektury arabskiej, indyjskiej, afrykańskiej i europejskiej.

Skomplikowany labirynt ulic, obdrapane fasady, drewniane balkoniki i zasłony w oknach przypominają marokańską medynę. Najpiękniejszy element budowli to bogato rzeźbione drzwi z wystającymi kolcami. Pomysł na nie przywędrował z Indii, gdzie kolce miały chronić przed włamaniem, które odbywało się często na słoniu forsującym bramę. W 2000 roku Stone Town zostało wpisane na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO, ale dziś około 80 procent z budynków miasta jest w bardzo złym stanie technicznym.

A skoro o kulturze mowa, a właściwie o popkulturze, to koniecznie musimy odwiedzić w Stone Town miejsce związane ze sławnym, nieżyjącym już od ćwierć wieku wokalistą zespołu Queen. To tu urodził się 5 września 1946 roku i mieszkał przez osiem lat swojego życia Farrokh Bulsara, znany potem jako Freddie Mercury. Jego rodzice przyjechali na Zanzibar do pracy, a jako Hindusi
byli uprzywilejowaną klasą społeczną, aż do rewolucji w 1964 roku, kiedy rodzina Bulsarów przeniosła się do Anglii. Dziś jego dom wygląda zwyczajnie, wyróżnia go jedynie złota tabliczka zawieszona nad wejściem i dwie witrynki ze zdjęciami wspominającymi Freddiego.
Musimy stwierdzić, że ślady Freddiego są w Stone Town niezbyt autentyczne i jego duch nie unosi się raczej nad klimatycznym Stone Town.

Tekst opublikowany w „Gazecie Powiatowej” 2 stycznia 2018 roku.