Widokówki z podróży

Spotkałem szczęśliwych Indian…, czyli Iroquois Nationals w Netanyi

Wydawało się, że spotkać grupę Indian Ameryki Północnej, można będzie jedynie na jakiejś wypasionej wycieczce po rezerwatach (tak oni niestety obecnie mieszkają) w Stanach Zjednoczonych. Ale okazało się, że oni przyjechali do nas, no może niekoniecznie
do nas, czyli Polski i Europy, ale pojawili się na Mistrzostwach Świata w Lacrosse w izraelskiej Netanyi.

Lacrosse to zespołowa gra sportowa, pochodzenia właśnie indiańskiego, uznawana za sport narodowy Kanady. Jest rozgrywana na trawiastym boisku i polega na umieszczeniu małej, ciężkiej piłeczki w bramce przeciwnika za pomocą kija z trójkątną główką otoczoną siatką ( łapaliście kiedyś motyle, to wiecie o czym mówię).
Męski lacrosse jest sportem kontaktowym. Drobne starcia, zderzanie się kijami jest dozwolone
i traktowane jako element gry. Zawodnicy grają w specjalnych zbrojach, ochronnych kaskach
i rękawicach. Nasi Indianie, czyli Irokezi ( Haudenosaunee) to liga plemion Mohawków, Oneidów,
Onondagów, Kajunów i Seneków, zamieszkujących rezerwaty po obu stronach granicy USA i Kanady.

Kiedyś na roli pracowały kobiety, a mężczyźni zajmowali się polowaniem i wojowaniem. Kobiety
miały wysoki status społeczny i do nich należał wybór rady plemiennej. Współcześni Irokezi są tradycyjną społecznością, o silnym poczuciu własnej tożsamości, kultywują tradycje Ligi Irokezów, zachowując autonomię polityczną i ekonomiczną, własną kulturę, religię długich domów i języki plemienne.

Mają swoją flagę Konfederacji Irokeskiej i paszporty irokezów (nie amerykańskie, czy kanadyjskie). W 2010 roku nie wjechali na tych paszportach na mistrzostwa do Anglii i nie zagrali tam, a w 2018 roku zostali opóźnieni o 48 godzin przy wjeździe do Izraela z powodu nieuznawania ich paszportów Haudenosaunee. Ostatecznie zespół opuścił odprawę celną
i paszportową w dniu rozpoczęcia imprezy, a zajął w światowych mistrzostwach lacrosse 3 miejsce. Wygrali Amerykanie pokonując w finale Kanadyjczyków, ale to już zupełnie inna opowieść.

Arkady Fiedler i Wikipedia ułatwiły napisanie dzisiejszego artykułu.

Tekst opublikowany w „Gazecie Powiatowej” 25 września 2018 roku.