Casa particular i ropa vieja, czyli śpimy i jemy na Kubie

Naszą kubańską opowieść rozpoczniemy od rzeczycałkiem przyziemnych, ale ważnych w życiu każdego podróżnika Nasz wyjazd był określany jako „bez all inclusive”, więc i warunki w jakich spaliśmy były mocno niehotelowe Kubańczyk w celach zarobkowych może przygotować maksimum dwa pokoje, wyposażone w maleńkie łazienki, lodówkę ze specyficznie skomponowanym minibarem, wygodne łóżko, czasem szafę, czasem okno Casas... więcej

Cuba libre, czyli…… zwiedzamy Kubę z Pakujplecak

Indie – można je kochać, lub nienawidzić, a ja nie zamierzam już tam wracać (chociaż nigdy nie mów nigdy) Stop, stop, rozmarzyłam się w swojej opowieści Zacznę jeszcze raz Kuba - możesz się w niej zakochać, albo… Właściwie to nie wiem, co się stało na Kubie, ale zobaczyliśmy ją i jej mieszkańców mocno od środka, nie tak jak uczestnicy wycieczek pewnego znanego biura podróży, wypuszczani do Hawany na kilka godzin... więcej